Kokosowa jaglanka z borówkami i bananem!
Wjeżdżamy dziś z kokosową jaglanką z gazety kulinarnej Moje Gotowanie ( wydanie marcowe 2017) !
Jeśli mam być szczera, nie przepadam ani za mlekiem kokosowym, ani za kaszą jaglaną, ale gdy ujrzałam ten przepis ( a jestem zakochana w kokosie i rafaello) zadecydowałam, że muszę spróbować takiego śniadania, bo może zadowolić moje kubki smakowe.
Jaglanka kokosowa jest banalna w przygotowaniu, dobrze smakuje i syci!
Kokosowa jaglanka z borówkami i bananem
Składniki na dwie porcje:
12 dag płatków jaglanych ( można też użyć kaszy)
35 dag mleka kokosowego
szklanka wody
2 łyżki wiórków kokosowych
garść borówek amerykańskich
1 banan
łyżka syropu klonowego/ miodu
Przygotowanie:
Do garnka wsypujemy płatki jaglane, które zalewamy mlekiem kokosowym i wodą. Gotujemy na małym ogniu ok 7 min. od czasu do czasu mieszając. W międzyczasie wiórka kokosowe podsmażamy na patelni, do czasu aż się zarumienią. Gdy płatki zmiękną, dodajemy do nich wiórka i przekładamy wszystko do miseczek. Polewamy syropem klonowym, bądź miodem i dekorujemy owocami.
Muszę przyznać, że skradła moje serce. Na pewno częściej zagości w moich porannych posiłkach, chociaż dobrze się też sprawdzi na II śniadanie lub popołudniowy deser!
Smacznego!
Jeśli mam być szczera, nie przepadam ani za mlekiem kokosowym, ani za kaszą jaglaną, ale gdy ujrzałam ten przepis ( a jestem zakochana w kokosie i rafaello) zadecydowałam, że muszę spróbować takiego śniadania, bo może zadowolić moje kubki smakowe.
Jaglanka kokosowa jest banalna w przygotowaniu, dobrze smakuje i syci!
Kokosowa jaglanka z borówkami i bananem
Składniki na dwie porcje:
12 dag płatków jaglanych ( można też użyć kaszy)
35 dag mleka kokosowego
szklanka wody
2 łyżki wiórków kokosowych
garść borówek amerykańskich
1 banan
łyżka syropu klonowego/ miodu
Przygotowanie:
Do garnka wsypujemy płatki jaglane, które zalewamy mlekiem kokosowym i wodą. Gotujemy na małym ogniu ok 7 min. od czasu do czasu mieszając. W międzyczasie wiórka kokosowe podsmażamy na patelni, do czasu aż się zarumienią. Gdy płatki zmiękną, dodajemy do nich wiórka i przekładamy wszystko do miseczek. Polewamy syropem klonowym, bądź miodem i dekorujemy owocami.
Muszę przyznać, że skradła moje serce. Na pewno częściej zagości w moich porannych posiłkach, chociaż dobrze się też sprawdzi na II śniadanie lub popołudniowy deser!
Smacznego!

Komentarze
Prześlij komentarz